Cztery lata. Tyle Zespół Bojowy Jednostki Wojskowej Komandosów z Lublińca trzymał w tajemnicy szkolenie z paralotni z napędem spalinowym. W kwietniu 2026 roku „Polska Zbrojna” jako jedyna mogła zajrzeć na cywilne lotnisko, gdzie operatorzy ćwiczą metodę przerzutu omijającą ograniczenia HALO/HAHO. Skrzydło z silnikiem ma być odpowiedzią na nowoczesną obronę przeciwlotniczą — wroga, który na pułapie 10 000 metrów potrafi już dosięgnąć transportowca z desantem.
Dlaczego nie wystarcza spadochron
Przerzut operatorów wojsk specjalnych powietrzem kojarzy się głównie ze skokami spadochronowymi. HALO (High Altitude Low Opening) i HAHO (High Altitude High Opening) to standardowe metody desantu na duże odległości — żołnierz wyskakuje z 10 000 metrów i otwiera czaszę wysoko, by przeszybować nad terenem przeciwnika.
Problem: samolot transportowy musi tam dolecieć i zrzucić skoczków. A im gęstsza obrona przeciwlotnicza wroga, tym mniejsze szanse, że transportowiec dotrze nad strefę zrzutu.
„Przy silnej obronie przeciwlotniczej, jaką dysponuje przeciwnik, przerzut drogą powietrzną, gdy żołnierze z pokładu samolotów prowadzą skoki metodami HALO/HAHO, jest ograniczony”
„Hary”, operator Zespołu Bojowego JWK, „Polska Zbrojna” kwiecień 2026
Doświadczony skoczek HAHO w sprzyjających warunkach atmosferycznych jest w stanie pokonać kilkadziesiąt kilometrów. To jednak za mało, by samolot mógł trzymać się poza zasięgiem nowoczesnych zestawów przeciwlotniczych.
Skrzydło z silnikiem — rozwiązanie taktyczne
Komandosi z Lublińca zaczęli traktować paralotnię z napędem spalinowym (paramotor) jako narzędzie przerzutu powietrznego — komplementarne do spadochronu, nie zastępcze. Według operatorów JWK ma kilka kluczowych przewag.
Niewidoczność
- Z odległości około 1000 metrów nad ziemią paralotniarza nie da się usłyszeć ani dostrzec gołym okiem
- Skrzydło z napędem spalinowym jest niemal niewidoczne dla radarów
Mobilność
- Paralotniarz może latać w dowolnym kierunku (spadochron — tylko w dół z dryfem)
- Po wykonaniu zadania może samodzielnie wracać do strefy bezpiecznej
Wielozadaniowość
Poza przerzutem operatora paralotnia może służyć do:
- transportowania ładunku o masie kilkuset kilogramów
- ewakuacji VIP-a
- prowadzenia obserwacji
W tej ostatniej roli paralotnia ma przewagę nad bezzałogowcami: nie da się jej zagłuszyć ani wyłączyć zdalnie.
Cztery lata pod radarem
Operatorzy JWK podkreślają, że taktyczne wykorzystanie paralotni nie jest „fanaberią kilku zapaleńców”, lecz odpowiedzią na realne potrzeby pola walki. Szkolenie ruszyło około 2022 roku — i przez cztery lata pozostawało praktycznie nieznane opinii publicznej.
Decyzja o wpuszczeniu dziennikarza „Polski Zbrojnej” na lotnisko (kwiecień 2026) nie była więc zwykłą promocją. To moment, w którym jednostka uznała, że temat dojrzał — szkolenie ma już ustaloną doktrynę użycia, a nie eksperymentalny charakter.
Kontekst międzynarodowy
Operatorzy JWK potwierdzili, że paralotnie są elementem wyposażenia sił specjalnych w wielu państwach. „Polska Zbrojna” wymienia eksplicite Stany Zjednoczone i Wielką Brytanię — choć dodaje, że metoda jest stosowana także poza krajami sojuszniczymi.
Polska weszła więc do grupy państw, w których paralotnie z napędem są normalnym elementem szkolenia SOF, a nie tylko ciekawostką sportową.
Co to znaczy dla kandydata
Jeśli myślisz o JWK i ścieżce „operator z lotniczego komponentu zespołu bojowego” — paralotnie wchodzą w spektrum tego, czego się nauczysz. Ale nie zaczynasz od skrzydła z silnikiem. Najpierw musisz mieć opanowane:
- Pełny kurs spadochronowy — bazowy, potem zaawansowany (HALO/HAHO)
- Tunel aerodynamiczny — kontrola pozycji ciała w wolnym spadzie (JWK regularnie korzysta z tunelu w Leźnicy Wielkiej, gdzie strumień powietrza ma 280 km/h)
- Medycyna wysokogórska — fizjologia powyżej 3000 m, w tym hipoksja
- Praca w zespole — paralotnia operatorska to nigdy lot solo „na sport”
Każdy z tych elementów wymaga lat. Paralotnia jest kontynuacją, nie skrótem.
Sprawdź swoją gotowość do JWK
Zanim w ogóle zaczniesz myśleć o lotniczym komponencie zespołu bojowego, musisz przejść selekcję. Skorzystaj z naszego kalkulatora norm sprawnościowych JWK i zobacz, gdzie jesteś względem wymagań.
Co dalej
W kwietniu 2026 roku JWK zapowiada trzy rzeczy: dalsze szkolenia, poszerzanie współpracy międzynarodowej i pozyskiwanie specjalistycznego sprzętu. Przez kolejne lata jednostka rzadko wracała publicznie do tematu paralotni — co jest spójne z ogólną zasadą „cisi i skuteczni”.
Paralotnie domykają cały ekosystem powietrznego komponentu Zespołów Bojowych, który Lubliniec ujawnił w ciągu ostatniego roku: skoki spadochronowe (kwiecień 2025), medycyna wysokogórska i skoki HALO/HAHO (listopad 2025), tunel aerodynamiczny w Leźnicy Wielkiej (kwiecień 2026). Skrzydło z silnikiem nie jest pierwszym ogniwem programu — jest najnowszym.
Źródła
- Jakub Zagalski, „JWK trenuje na paralotniach”, Polska Zbrojna, 30 kwietnia 2026 — jedyne publiczne źródło o szkoleniu paralotniowym JWK; wszystkie cytaty pochodzą z tego artykułu
- autor zdjęć: Jakub Zagalski
