GROM

W pamięci. Operator Zespołu Wodnego JW GROM — w drugą rocznicę 24 kwietnia 2024

GROM ·

W pamięci. Operator Zespołu Wodnego JW GROM — w drugą rocznicę 24 kwietnia 2024

Dziś druga rocznica śmierci operatora Zespołu Wodnego JW GROM, który zaginął 24 kwietnia 2024 r. podczas szkolenia nurkowego na Bałtyku. Wspominamy poległego, jego dowództwo i por. Damiana „Diabła" Piernickiego — operatora Team B GROM, który zginął na szkoleniu w 2012 r. Cześć Ich pamięci.
SilentHeroes
SilentHeroes
| 5 min czytania |

Dziś, 24 kwietnia 2026 r., mija druga rocznica zaginięcia st. chor. szt. Marcina Domitrz „Dżuma” – operatora Zespołu Wodnego Jednostki Wojskowej GROM, który w 2024 roku zaginął podczas szkolenia nurkowego na Bałtyku w okolicach Westerplatte. Ciało odnaleziono trzy dni później.

Ten wpis nie jest analizą — jest wspomnieniem. Przypominamy fakty, słowa pożegnania jego dowództwa i kontekst, w którym ta strata wpisuje się w historię Zespołu Wodnego.

24 kwietnia 2024 — co się wydarzyło

Wczesnym popołudniem w środę, 24 kwietnia 2024 r., grupa nurków JW GROM realizowała programowane szkolenie w rejonie Westerplatte w Gdańsku. Po wynurzeniu się okazało się, że jednego z operatorów brakuje. Koledzy najpierw przez ok. 20 minut sami przeszukiwali akwen, następnie zaalarmowali służby.

Według informacji rzecznika Dowództwa Komponentu Wojsk Specjalnych, nurek używał aparatu oddechowego o obiegu zamkniętym, dającego ok. czterech godzin czasu przeżycia w wodzie. To dało nadzieję — i napędzało skalę akcji poszukiwawczej, która ruszyła w ciągu minut.

Trzy dni poszukiwań

Akcja objęła obszar od plaży Westerplatte przez wejście do portu po plaże Brzeźna i Jelitkowa. W poszukiwaniach uczestniczyli:

  • okręt ORP „Albatros” i dwie łodzie SAR Marynarki Wojennej,
  • śmigłowce PZL W-3 Sokół i S-70i Black Hawk,
  • nurkowie z innych formacji,
  • funkcjonariusze Straży Granicznej i policji wodnej,
  • ratownicy WOPR,
  • sonary podwodne i podwodny robot „Albatros”.

Skala zaangażowania nie była przypadkowa. Tak reaguje wojsko, gdy w wodzie jest jeden ze swoich. To również wymowa kodu, który wewnątrz Wojsk Specjalnych powtarza się jak refren: nigdy nie zostawiamy swoich.

W sobotę, 27 kwietnia 2024 r., służby odnalazły ciało.

Słowa pożegnania

Z głębokim żalem powiadamiamy, że dziś zostało znalezione ciało naszego kolegi, operatora Jednostki Wojskowej GROM.

— Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych, 27 kwietnia 2024

To był doświadczony żołnierz, profesjonalista, oddany przyjaciel, wspaniały człowiek. Rodzinie i bliskim składam wyrazy głębokiego współczucia.

— Wicepremier, Minister Obrony Narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz

Z oficjalnych informacji wiadomo o nim niewiele i tak ma pozostać. Był operatorem Zespołu Wodnego — Zespołu Bojowego B JW GROM, stacjonującego w Gdańsku na Westerplatte(Baza West). Doświadczony nurek, który w trakcie służby spędził ponad 1000 godzin pod wodą.

WOD „DŻUMA”

W drugą rocznicę śmierci Jednostka Wojskowa GROM opublikowała WOD „Dżuma” (workout of the day – trening dnia) poświęcony jego pamięci.

Drugi grób, jedna ławka — pamięć o por. Damianie „Diable” Piernickim

Tragedia z 24 kwietnia 2024 r. nie była pierwszą stratą Zespołu Wodnego w trakcie szkolenia nurkowego.

30 marca 2012 r. w trakcie szkolenia nurkowego na jeziorze Czos koło Mrągowa zginął por. Damian „Diabeł” Piernicki — operator Team B (Wodnego) JW GROM. Trzy tygodnie przed wypadkiem z 2024 r. środowisko obchodziło dwunastą rocznicę jego śmierci.

Dwóch operatorów. Ta sama jednostka, ten sam Zespół — symboliczne i realne. Niestety na tym straty ZBB się nie kończą. Na długiej liście tych, któych już nie ma wśród nas jest też m.in. „Gienek”, który zginął w trakcie szkolenia z wykorzystaniem śmigłowca (po więcej odsyłamy do sekcji Memoriał). Łączy ich coś, czego nie da się wyrazić w komunikacie prasowym: świadomość ryzyka, na które się godzisz, gdy wstępujesz w szeregi Wojsk Specjalnych.

Czym jest Zespół Wodny GROM

Zespół B (Wodny) Jednostki Wojskowej GROM to pododdział wyspecjalizowany w działaniach na morzu, wodach śródlądowych i w warstwie podwodnej. Stacjonuje w Gdańsku, w bazie na Westerplatte. Jego operatorzy łączą kompetencje typowego operatora SOF z zaawansowanym przygotowaniem nurkowym — nurkowanie na różnych systemach (otwartego i zamkniętego obiegu), długie przebywanie pod wodą, działania w nocy, w niskiej temperaturze, na dużych głębokościach.

To jeden z najbardziej wymagających fizycznie i mentalnie obszarów polskich Wojsk Specjalnych. Krzywe uczenia mierzone są nie w miesiącach, lecz w latach. Tysiąc godzin pod wodą — liczba, którą podano w komunikacie o poległym operatorze — daje pojęcie o skali doświadczenia, jakie jeden człowiek wnosił do tego zespołu.

Pamiętamy

Na SilentHeroes piszemy zwykle o drodze do Wojsk Specjalnych — o selekcji, o szkoleniach, o tym, jak budować się fizycznie i mentalnie do tej służby. Nie zapominamy jednak o tych, którzy ponieśli najwyższą ofiarę.

Pamiętamy. I dziękujemy. Operatorom Zespołu Wodnego — tym, którzy odeszli, i tym, którzy nadal stają do startu kolejnego szkolenia, wiedząc, że woda nie wybacza. I rodzinom, które każdego dnia czekają na ich powrót.

Cześć Ich pamięci.


Źródła

Powiązane wpisy