Polski doktorat obala mit o selekcji do Wojsk Specjalnych. Klasyczne testy siły nie różnicują kandydatów — to co różnicuje?
49 z 87. Tylu kandydatów do polskich Jednostek Wojsk Specjalnych ukończyło etap terenowy selekcji w próbie zbadanej przez Grzegorza Krawczyka. Reszta — 38 osób — odpadła.
Krawczyk, doktorant Uniwersytetu Rzeszowskiego, zmierzył u tych ludzi wszystko, co da się zmierzyć. Wzrost. Masę beztłuszczową. Siłę chwytu. Siłę izometryczną prawej nogi (test IMTP). Czas sprintu na 10, 20 i 30 metrów. Czas biegu na 3000 metrów. Moc szczytową w sześciu powtórzeniach testu RAST. Stabilność posturalną na platformie dynamometrycznej. Równowagę z oczami zamkniętymi. Czas prostej reakcji. Czas reakcji z wyborem. Koordynację wzrokowo-ruchową.
Podzielił kandydatów na dwie grupy: T — ci, którzy zdali, N — ci, którzy odpadli. Porównał każdy parametr między grupami. Policzył istotność statystyczną. Zbudował cztery modele regresji logistycznej, żeby sprawdzić, które cechy faktycznie przewidują sukces, a które są tylko szumem.
Wyniki są sprzeczne z tym, co mówi się w polskich siłowniach, na forach i na YouTube.
Podciąganie na drążku? Nieistotne. Pompki? Nieistotne. Ugięcia ramion na poręczach? Nieistotne. Skoczność (CMJ)? Nieistotna. Zwinność w teście T-test? Nieistotna. Pływanie 200 m? Nieistotne. Wspinanie po linie? Nieistotne. Wall ball? Nieistotny. Przeskoki przez ścianę? Nieistotne.
To, co realnie przewiduje przejście etapu terenowego, to jedna precyzyjna mieszanka: morfologia (beztłuszczowa masa ciała) + wydolność tlenowa (bieg 3000 m) + siła izometryczna prawej nogi + sprint 30 m + czas motoryki w testach psychomotorycznych.
Poniżej rozkładamy pracę Krawczyka na części i tłumaczymy, co z niej wynika dla każdego, kto myśli o drodze przez selekcję do polskich WS w 2026 roku.
Przewodnik po całej ścieżce rekrutacyjnej — JATA, ankieta, etapy, limity wieku — znajdziesz w naszym głównym materiale „Rekrutacja do JW GROM 2026 – kompletny przewodnik”. Ten tekst wchodzi głębiej w jeden wymiar — co realnie zdaje, a co nie, na podstawie polskich danych empirycznych.
Skrót w 30 sekund
O co chodzi: polska praca doktorska z 2025 roku zmierzyła 87 kandydatów do Wojsk Specjalnych i sprawdziła, co różni tych, którzy zdają etap terenowy, od odpadających.
Co nie różnicuje: podciąganie, pompki, dipy, skoczność, zwinność, pływanie — powyżej progu minimalnego te liczby nie przewidują sukcesu.
Co różnicuje naprawdę: wzrost i beztłuszczowa masa ciała, bieg 3000 m (wydolność tlenowa), siła izometryczna prawej nogi, sprint 30 m oraz szybkość motoryki w testach koordynacji wzrokowo-ruchowej.
Co z tego wynika: klasyczne normy musisz zaliczyć z marginesem — ale czas, który zostaje, inwestuj w tlen, sprint, siłę nóg i trening kognitywny, a nie w kolejne trzy powtórzenia pompek.
Co to za praca i dlaczego warto ją znać
„Uwarunkowania morfofunkcjonalne ukończenia etapu terenowego selekcji do Jednostek Wojsk Specjalnych” — rozprawa doktorska mgr. inż. Grzegorza Krawczyka, obroniona 14 października 2025 roku w Kolegium Nauk Medycznych Uniwersytetu Rzeszowskiego, w dyscyplinie „nauki o kulturze fizycznej”. Promotor: dr hab. inż. Krzysztof Przednowek, profesor UR.
Krawczyk nie jest przypadkowym doktorantem. W 2025 roku był też współautorem artykułu „Postural stability of Polish special forces operators” opublikowanego w Scientific Reports (Nature Portfolio) — jednego z pierwszych w polskiej literaturze badań nad stabilnością posturalną czynnych operatorów WS.
Badana grupa to 87 kandydatów płci męskiej, uczestniczących w etapie oceny sprawności fizycznej i następującym po nim sześciodniowym etapie terenowym selekcji (ETS) w jednej z polskich Jednostek Wojsk Specjalnych. Praca nie podaje której dokładnie — i to jest jej pierwszy słaby punkt. Ale próba 87 osób w jednorazowym wycinku selekcji WS jest, jak na polskie realia badawcze, rzetelna.
Metodologia:
- Antropometria — Tanita (analiza bioimpedancji), dwa pomiary: przed i po ETS.
- Siła i moc — IMTP (Isometric Mid-Thigh Pull), siła chwytu obu dłoni, CMJ z i bez zamachu ramion.
- Szybkość — sprint 30 m z pomiarem na 10/20/30 m, sprint 100 m.
- Wytrzymałość — bieg 3000 m (tlen), RAST (beztlen).
- Sprawność specjalna — podciąganie, poręcze, siady, wspinanie po linie, wall ball, ściana 1,5 m, pływanie 200 m, 10×10 m.
- Stabilność posturalna — platforma dynamometryczna, oczy otwarte i zamknięte.
- Psychomotoryka — bateria Test2Drive: SIRT, CHORT, HECOR, SPANT, PUT, PAMT.
- Statystyka — test U Manna-Whitneya, dwukierunkowa regresja logistyczna.
Najbliższe odpowiedniki w literaturze światowej to prace Fariny i wsp. (US Army SFAS, 2019–2022) oraz Carlsona & Jaenena (kanadyjski CSOR, 2012). Krawczyk jest pierwszą polską próbą zestawienia tego typu.
REKLAMA

Paradoks #1: klasyczne testy siły nie różnicują kandydatów
Pierwsza rzecz, która uderza w wynikach, to lista testów, które nie różnicują kandydatów z grupy T (zdani) od grupy N (odpadli) w sposób statystycznie istotny (p > 0,05):
| Test | Średnia N | Średnia T | p |
|---|---|---|---|
| Podciąganie na drążku (powt.) | 20,72 | 20,31 | 0,654 |
| Ugięcia ramion na poręczach (powt.) | 30,34 | 30,63 | 0,891 |
| Siady z leżenia tyłem / 2 min | 84,89 | 86,35 | 0,425 |
| T-test zwinności (s) | 12,20 | 11,88 | 0,072 |
| Bieg 10×10 m (s) | 29,34 | 29,14 | 0,390 |
| Pływanie 200 m (min) | 3,41 | 3,36 | 0,130 |
| Sprint 100 m (s) | 13,89 | 13,95 | 0,610 |
Innymi słowy: kandydat, który robi 25 podciągnięć, 35 dipów i skacze 50 cm w CMJ, ma statystycznie taką samą szansę zdania ETS, jak kandydat, który robi 18, 28 i skacze 45. W tej próbie te różnice nie przewidują wyniku selekcji.
To jest bezpośrednio sprzeczne z dominującą kulturą przygotowań. Większość poradników i trenerów kandydujących do WS stawia na objętość podciągania, pompek i dipów jako „core” — bo to są widoczne, kontrolowalne, łatwe do progresji liczby. Krawczyk pokazuje, że te liczby, powyżej pewnego progu, przestają dyskryminować.
Autor jest w tym punkcie ostrożny — zauważa, że literatura światowa jednak pokazuje znaczenie siły mięśniowej dla realizacji zadań bojowych i prewencji urazów. Czyli: trzeba być silnym i sprawnym w ogóle. Ale ponadprogowe różnice w klasycznych testach nie decydują o tym, kto skończy sześciodniową wędrówkę w górach.
Ważne zastrzeżenie — żeby nie było nieporozumień: to nie jest argument „nie trenuj pompek i podciągania”. To jest argument, że powyżej progu nie wygrywasz nimi selekcji. Ale progu minimum musisz dotknąć:
- Na etapie oceny sprawności fizycznej (czyli jeszcze przed ETS) obowiązują minimalne normy w tych konkretnych testach. Nie zrobisz ich — nie dojdziesz nawet do sześciodniowego etapu terenowego.
- W realnej służbie operatora siła ogólna, wytrzymałość mięśniowa i sprawność specjalna nie są ozdobą. Marsz z plecakiem 30 kg, ewakuacja rannego kolegi pod ostrzałem, pokonywanie przeszkód pionowych, CQB z pełnym ekwipunkiem — wszystko to opiera się na fundamencie, którego nie zastąpi sama wytrzymałość tlenowa.
- Literatura przytaczana przez Krawczyka (m.in. Doyle i wsp. 2022, Dijksma i wsp. 2020) pokazuje dodatkowo, że siła mięśniowa — a szczególnie siła kończyn dolnych i core — obniża ryzyko urazów przeciążeniowych w trakcie długich marszów górskich. Czyli: nie tylko „zda się w robocie”, ale też chroni Cię na samej selekcji.
Innymi słowy: klasyczne testy są warunkiem wstępnym, nie rozstrzygającym. Masz je zdać z marginesem. Ale czas, który zostaje Ci po zrobieniu tego minimum, inwestuj w parametry, które Krawczyk zidentyfikował jako realne predyktory.

Paradoks #2: morfologia ma znaczenie — ale nie taka, jakiej się spodziewasz
Mit operatora WS to facet 175 cm, 75 kg, suchy jak korsarz. Krawczyk pokazuje co innego.
Wzrost: grupa T 181,1 cm, grupa N 178,8 cm — różnica statystycznie istotna.
Beztłuszczowa masa ciała (FFM) przed ETS: grupa T 71,21 kg, grupa N 67,61 kg, p = 0,014, wielkość efektu E.S. = 0,31 (umiarkowany).
Przewidywana masa mięśniowa (PMM) przed ETS: grupa T 67,69 kg, grupa N 64,26 kg, p = 0,014.
Co istotne — sam BMI (wskaźnik masy ciała) nie różnicował kandydatów (25,56 vs 25,22 kg/m²). Czyli nie chodzi o „cięższość” ogólną. Chodzi o skład ciała.
W osobnym modelu statystycznym skupionym wyłącznie na parametrach ciała wychodzi jedna istotna zależność: każdy dodatkowy kilogram beztłuszczowej masy zwiększa Twoje szanse zdania o ok. 8%.
Ten obraz jest zgodny z danymi US Army SFAS (Farina i wsp. 2022), gdzie kandydaci zdający selekcję również byli wyżsi (179,0 vs 176,7 cm) i ciężsi (85,8 vs 82,1 kg) od odpadających. I z australijskimi (Hunt, Orr, Billing 2013): 180,6 / 182,5 cm, 82,3 / 85,4 kg.
Co to znaczy dla kandydata: średnie grup pokazują, że kompozycja ciała sprzyjająca zdaniu ETS to raczej profil „atletyczny” niż „minimalistycznie suchy” — wyżej niż 180 cm i powyżej 70 kg beztłuszczowej masy. Nie jest to warunek odcinający — operatorzy WS są różnych sylwetek. Ale marsz z obciążeniem 25–30 kg przez wiele godzin dzień po dniu jest łatwiejszy do zniesienia, jeśli masz wystarczającą ilość tkanki mięśniowej, która to obciążenie przenosi.
Implikacja praktyczna dla drobnej budowy: celem przygotowań nie jest „chudnięcie”, tylko progresywna budowa FFM przy utrzymaniu niskiego procentu tkanki tłuszczowej. Dla większej budowy: ściąć FATP przy zachowaniu masy beztłuszczowej. W obu przypadkach BMI może zostać bez zmian — bo jak pokazuje Krawczyk, sam BMI nie różnicował kandydatów. Liczy się skład, nie waga.
Predyktor #1: bieg 3000 m — wydolność tlenowa decyduje
Dziewięć sekund. Tyle dzielało średnią grupy, która zdała ETS, od średniej tych, którzy odpadli.
Grupa T biegała 3000 m w średnim czasie 11:16 (676 s). Grupa N — 11:25 (685 s). Różnica pozornie mała, ale statystycznie istotna. I co ważne — utrzymała się nawet po kontroli pozostałych zmiennych w modelu.
Każda dodatkowa sekunda w biegu na 3 km zmniejsza Twoje szanse zdania ETS o około 5%. Innymi słowy: 30 sekund wolniej = szanse spadają o ~15 punktów procentowych.
Rekomendacja dla kandydata: oficjalna norma w selekcji to bieg 3000 m poniżej 12:00. Dane Krawczyka pokazują, że kandydaci, którzy zdali ETS, mieli średnio 11:16, a ci, którzy odpadli — 11:25. Celuj co najmniej w normę, a najlepiej miej margines.
Dlaczego bieg 3000 m jest takim silnym predyktorem? Bo koreluje z VO2max, a VO2max przewiduje wydolność w wielogodzinnych marszach górskich pod obciążeniem — czyli w tym, co stanowi rdzeń ETS. Autor potwierdza to w dyskusji, przywołując badania Coakleya i wsp. (2019): czas biegu na 1,5 mili oraz masa ciała przewidują wynik 8-milowego marszu z obciążeniem.
Pływanie 200 m — wbrew temu, co można by intuicyjnie zakładać — nie było istotnym predyktorem (3,36 min T vs 3,41 min N, p = 0,13).

Predyktor #2: siła izometryczna prawej nogi + sprint 30 m
Test IMTP (Isometric Mid-Thigh Pull) to pomiar maksymalnej siły, jaką żołnierz generuje, ciągnąc zablokowaną sztangę w pozycji martwego ciągu na wysokości środkowego uda. Sztanga się nie rusza — liczy się sama siła ciągu. Jest to uznany, wielostawowy test izometryczny kończyn dolnych.
IMTP — prawa noga (kg): grupa T 136,72, grupa N 124,34. p = 0,008. Różnica ≈ 12 kg.
IMTP — siła (N/100): grupa T 17,89, grupa N 16,39. p = 0,012.
IMTP — moc (W/100): grupa T 87,10, grupa N 79,76. p = 0,008.
Co ciekawe: lewa noga nie różnicowała istotnie (p = 0,12). Zdający mieli silniejszą prawą. To może odzwierciedlać asymetrię wynikającą z dominującej nogi — i jest to powtarzalny wzorzec w literaturze siły militarnej.
W regresji logistycznej siła izometryczna prawej nogi pozostała istotnym predyktorem (OR = 1,05–1,09; p < 0,005) w każdym modelu, w którym się pojawiła — wzrost siły o 1 kg maksymalnego ciągu zwiększa szansę zdania o 5–9%.
Sprint 30 m okazał się najmocniejszym pojedynczym predyktorem motorycznym w regresji (OR = 0,0007; p = 0,0004 — im krótszy czas, tym wyższa szansa).
Sprint 100 m — zaskakująco — dawał w pełnym modelu efekt odwrotny (OR = 9,81). Autor tłumaczy to artefaktem modelu wieloczynnikowego (kolinearność z testami krótszego sprintu). Wniosek: to sprint 30 m — szybkość startu, akceleracja, moc na pierwszych metrach — jest realnym predyktorem.
REKLAMA

Predyktor #3: psychomotoryka — tutaj robi się naprawdę ciekawie
Krawczyk użył baterii Test2Drive — to nie jest test robiony w polu. To bateria komputerowa mierząca:
- SIRT — prosta reakcja: zobaczyłeś bodziec, nacisnąłeś przycisk.
- CHORT — reakcja z wyborem: kilka bodźców, każdy wymaga innej odpowiedzi. Mózg musi zdecydować.
- HECOR — koordynacja wzrokowo-ruchowa z wyborem. To test, który okazał się kluczowy w wynikach Krawczyka.
- Plus trzy dodatkowe testy orientacji przestrzennej, uwagi wzrokowej i antycypacji (SPANT, PUT, PAMT) — żaden nie przetrwał w finalnym modelu statystycznym.
Z całej baterii psychomotorycznej jedyny test, który ostatecznie przewiduje sukces, to HECOR MT — czas, który zajmuje Twojej ręce wykonanie ruchu po tym, jak mózg podjął decyzję. Krótszy czas = większa szansa zdania.
Pojawia się też kontra-intuicyjny efekt w teście CHORT (reakcja z wyborem): wyższa poprawność odpowiedzi zmniejszała szansę zdania. Autor tłumaczy to wymianą (trade-off) — kandydaci, którzy skupiali się na bezbłędności, byli wolniejsi w wykonaniu ruchu. A to prędkość ruchu, nie precyzja decyzji, okazała się realnym predyktorem.
Wniosek autora — cytat z rozdziału 6:
„Szybkość przetwarzania informacji, sprawność kognitywna i dynamika ruchowa pełnią kluczową rolę w pozytywnym ukończeniu selekcji.”
Selekcja to nie test intelektu. To test czasu od bodźca do działania.
Nie chodzi o to, że „mądrzejsi zdają”. Chodzi o to, że w momencie, w którym Twój mózg widzi bodziec (rozkaz, ruch przeciwnika, światło latarki), odległość między tą percepcją a ruchem ręki/nogi musi być jak najkrótsza. W żargonie psychologii wojskowej to się nazywa „OODA loop” (Observe-Orient-Decide-Act), a Krawczyk mierzy coś, co jest praktycznym proxy dla jej prędkości.
Szybkość motoryczną można trenować — ale nie pompkami.
Klasyczny trening siłowy i biegowy nie poprawia czasu reakcji w CHORT czy czasu motoryki w HECOR (albo robi to w stopniu zaniedbywalnym). To, co działa, to trening atencyjny, gry wymagające szybkich decyzji, drille taktyczne z zaskakującymi bodźcami, medytacja uważności (potwierdzone przez Biggs, Cain, Mitroff 2015 — trening kognitywny redukuje straty cywilne w symulatorze strzeleckim).
Ta część przygotowań jest systematycznie pomijana w polskich poradnikach. A Krawczyk pokazuje, że to właśnie w tym wymiarze wykłada się wielu kandydatów.
Pełny model regresji — wszystkie predyktory sukcesu
Krawczyk zbudował model, który na podstawie zmierzonych parametrów próbuje przewidzieć, czy kandydat zda ETS. Model wyjaśnia około połowy różnic między kandydatami — a to dużo, jak na nauki o zachowaniu człowieka. W finalnej wersji zostało osiem istotnych parametrów:
| Parametr | Siła efektu | Co to znaczy dla Ciebie |
|---|---|---|
| IMTP — siła prawej nogi | silna | +9% szansy zdania na każdy dodatkowy kilogram w maksymalnym ciągu |
| Siła chwytu lewej dłoni | silna | +14% szansy na jednostkę siły |
| Sprint 30 m (pomiar 10 i 20 m) | bardzo silna (z zastrzeżeniem) | im krótszy czas, tym wyższa szansa — liczby ekstremalne to artefakt modelu |
| Bieg 3000 m | umiarkowana | -5% szansy na każdą dodatkową sekundę |
| HECOR MT (koordynacja) | umiarkowana | -3% szansy na każdą dodatkową milisekundę |
| CHORT poprawność | odwrotna (trade-off) | wyższa poprawność → niższa szansa (patrz wyżej) |
Ekstremalne wartości przy sprincie 30 m to znany efekt techniczny, który pojawia się, gdy w modelu są zmienne silnie ze sobą skorelowane (tu: pomiary na 10, 20 i 30 m to de facto ten sam bieg). Kierunek wniosku — krótszy czas sprintu zwiększa szansę zdania — jest rzetelny. Konkretne liczby nie powinny być interpretowane dosłownie.
Kluczowa obserwacja autora: parametry antropometryczne (wzrost, FFM, BMI) znikają z modelu pełnego. Czyli: morfologia ma znaczenie na poziomie „kto się w ogóle kwalifikuje do stawania”, ale kiedy już stoisz na starcie ETS, o zdaniu decyduje motoryka i psychomotoryka, a nie to, ile masz FFM.
Budowa ciała otwiera drzwi. Szybkość (sprint, reakcja, motoryka) i tlen (3000 m) — decydują po ich przekroczeniu.
Cztery rekomendacje Krawczyka — co powinno się zmienić
W rozdziale „Implikacje dla praktyki” autor formułuje cztery postulaty:
- Opracowanie benchmarków wyników fizycznych i publikacja progów minimalnych oraz rekomendowanych. (Dziś kandydaci operują na plotkach i tabelkach sprzed dekady.)
- Wprowadzenie krótkiego panelu testów preselekcyjnych: sprint 30 m + IMTP + siła chwytu + bieg 3000 m. Cztery testy. Krótka bateria. Mocna predykcja.
- Ukierunkowanie treningu kandydatów na rozwój szybkości, mocy i wytrzymałości tlenowej. (Nie na objętość pompek i podciągania, które ponadprogowo nie różnicują.)
- Stworzenie specjalnych programów treningowych dla kandydatów, umożliwiających samodzielne przygotowanie, monitorowanie postępów i bieżącą ocenę deficytów.
Punkt 4 jest de facto definicją tego, co robią ebooki kandydackie: strukturyzują przygotowanie pod mierzalne parametry. Krawczyk pokazuje, które parametry mają znaczenie.
Granice tego badania — co trzeba uczciwie powiedzieć
Czytelnik powinien znać również słabe strony pracy:
- 87 osób to próba umiarkowana. Duże wskaźniki OR w modelu wielozmiennym są częściowo artefaktem małej próby i kolinearności zmiennych.
- Jedna jednostka WS, jeden ETS. Autor nie podaje, której jednostki dotyczyły badania — i dobrze, bo anonimowość jednostki była warunkiem zgody na współpracę naukową. Czytelnicy śledzący publikacje naukowe Uniwersytetu Rzeszowskiego i wzorce współpracy uczelnia–wojsko na pewno wyciągną własne wnioski. Natomiast dla kandydata istotniejsze są dane niż konkretny szyld — i nie wiemy też, czy wszystkie te wnioski uogólniają się 1:1 na selekcje do GROM, Formozy, Agatu, Komandosów czy NIL-u.
- Tylko mężczyźni. Brak analizy porównawczej dla kobiet.
- Brak komponenty odporności psychicznej. Krawczyk mierzy szybkość reakcji i motoryki, ale nie psychological hardiness w rozumieniu Bartone i wsp. (2008).
- ETS to nie cała selekcja. Etap terenowy jest przedostatnim filtrem, ale po nim są jeszcze oceny dowódców, wybór do komórek i długofalowa kwalifikacja.
Mimo tych granic — to jest pierwsza polska praca doktorska, która z tą metodologiczną rzetelnością odpowiada na pytanie: kto realnie zdaje ETS. I z tego powodu jest materiałem, który powinien znać każdy kandydat.
Podsumowanie dla kandydata 2026
Jeśli przygotowujesz się do selekcji do polskich Wojsk Specjalnych, oto osiem wniosków, które wynikają z danych Krawczyka:
- Progów minimum nie omijasz. Zanim dojdziesz do ETS, musisz zdać PFT — oficjalny test sprawnościowy. Pompki, podciąganie, dipy, siady, sprint 100 m, pływanie 200 m — wszystkie mają normy, które musisz zaliczyć. Dopiero ponad ten próg obowiązuje logika „inwestuj czas tam, gdzie liczy się to, co realnie różnicuje”.
- Zdaj PFT z marginesem, ale nie fiksuj się nad każdą dodatkową powtórką pompek. Powyżej progu kolejne 3 powtórzenia nie przewidują sukcesu w ETS. Czas, który zostaje, inwestuj w parametry z pkt. 2–7.
- Twoim priorytetem #1 jest wydolność tlenowa. Oficjalna norma to bieg 3000 m poniżej 12:00. Celuj co najmniej w normę, a najlepiej miej margines.
- Twoim priorytetem #2 jest siła izometryczna kończyn dolnych. Ciężkie przysiady, ciężkie martwe ciągi, treningi zaczepione w IMTP-podobnym wzorcu.
- Twoim priorytetem #3 jest sprint — 10, 20, 30 m. Krótkie, intensywne akceleracje. Nie długie powtarzane 400-metrówki, tylko start i pierwsze 30 m. W mundurze, pod obciążeniem.
- Twoja budowa ciała. Pracuj nad proporcją FFM:FATP — buduj tkankę mięśniową, ograniczaj tłuszcz. Konkretne targety będą zależeć od Twojej wyjściowej sylwetki.
- Twoja psychomotoryka. Trenuj nie tylko mięśnie, ale czas od bodźca do działania. Gry taktyczne, drille z zaskoczeniem, medytacja uważności, treningi atencyjne.
- Twoja głowa. Krawczyk nie bada psychological hardiness, ale literatura światowa mówi jasno: odporność psychiczna jest w topowej trójce predyktorów sukcesu w selekcjach WS na świecie. Trenuj ją jak mięsień.
Co dalej
Praca Krawczyka jest argumentem za tym, że przygotowanie do selekcji WS powinno być ustrukturyzowane, nie przypadkowe. Trening pod cztery parametry (3000 m, IMTP, sprint 30 m, FFM) + trening psychomotoryki + odporność psychiczna — to nie jest dziesięć zajęć tygodniowo. To jest plan.
W naszym ebooku „GROM — Droga do Elity„ znajdziesz plan treningu sprawnościowego i osobny plan treningu górskiego z marszami obciążonymi — ukierunkowany dokładnie pod trzy z czterech parametrów Krawczyka (bieg 3000 m, IMTP/siła nóg, sprint 30 m), plus program regeneracji i głos operatorów.
W ebooku „MINDSET — Mentalny podręcznik kandydata do Wojsk Specjalnych„ znajdziesz materiał dokładnie pod ten czwarty wymiar, który Krawczyk zidentyfikował jako kluczowy: psychologię selekcji, narzędzia treningu atencji, dziennik kandydata i 14-dniowy mikrocykl mentalny.
To jest odpowiedź na punkt 4 rekomendacji Krawczyka: „stworzenie specjalnych programów treningowych dla kandydatów, umożliwiających samodzielne przygotowanie, monitorowanie postępów i bieżącą ocenę deficytów”. Od jakiegoś czasu robimy dokładnie to.
Źródła: Krawczyk, G. (2025). Uwarunkowania morfofunkcjonalne ukończenia etapu terenowego selekcji do Jednostek Wojsk Specjalnych. Rozprawa doktorska, Uniwersytet Rzeszowski, Kolegium Nauk Medycznych, Instytut Nauk o Kulturze Fizycznej. Promotor: dr hab. inż. Krzysztof Przednowek, prof. UR; Dziadek, B., Pakosz, W., Podgórski, R. i wsp. (2025). Postural stability of Polish special forces operators. Scientific Reports 15, 10749; Farina i wsp. (2019, 2020, 2022) — badania SFAS US Army; Bartone i wsp. (2008) — psychological hardiness w US SF; Coakley i wsp. (2019) — marsze z obciążeniem; Biggs, Cain, Mitroff (2015) — trening kognitywny.








