Medyk z JWK z Buzdyganem
Buzdygan – wyjątkowa nagroda Polski Zbrojnej, którą do tej pory otrzymało ponad 300 osób: i generałów, i szeregowych, reprezentujących wszystkie rodzaje sił zbrojnych, a także bliskich wojsku cywilów. W piątek, 6 marca, dokładnie w południe poznaliśmy tegorocznych laureatów. Wśród nich znalazł się Grzegorz – medyk z Jednostki Wojskowej Komandosów.
„Historia ta zaczyna się od kinowego hitu z końcówki lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku. „Oddział Delta”, amerykański film akcji z Chuckiem Norrisem, zawładnął wyobraźnią młodego chłopaka z Radzionkowa na Śląsku. – Już jako dziecko wyobrażałem sobie służbę w jednostce specjalnej. Nie spodziewałem się jednak, że te dziecięce marzenia mogą się ziścić – mówi Grzegorz (nie podajemy nazwiska żołnierza ze względu na specyfikę służby). Przyznaje, że kiedy z rodzicami przejeżdżał nieopodal lublinieckiej jednostki, ciekawiło go, co kryje się za murami siedziby tego już wtedy elitarnego oddziału. Ale o tym, jak wygląda służba wśród komandosów, przekonał się dopiero w 2016 roku.
W 2005 roku zgłosił się do służby zasadniczej, a po „zetce” przez kilka lat imał się różnych zawodów, by ostatecznie związać się z medycyną. Początkowo pracował w pogotowiu jako kierowca karetki, potem jako ratownik medyczny. – W pewnym momencie marzenia o armii wróciły. Zdecydowałem się na służbę zawodową – przyznaje. Trafił do 5 Batalionu Chemicznego w Tarnowskich Górach, gdzie został operatorem… zadymiarki, a potem służył jako ratownik chemiczny i medyczny.”
Dalszy ciąg tej historii i postać Grzegorza poznacie lepiej z artykułu na stronie Polski Zbrojnej.
