Buzdygan dla Domela i Eto
Szkolenie psów bojowych do wykonywania najbardziej wymagających zadań specjalnych to tytaniczna praca, której przed kilkoma laty podjął się st. chor. rez. Paweł Domański „Domel”. Były operator Jednostki Wojskowej Komandosów i jego pies Eto zdobyli nagrodę Buzdygana, zwyciężając internetowy plebiscyt czytelników portalu „Polska Zbrojna”.
W zespole bojowym „Domel” służył ponad 21 lat. Sześciokrotnie wyjeżdżał na misję do Iraku i Afganistanu, został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Krzyża Wojskowego. – „Domel” jest bardzo ambitny i lubi stawiać sobie cele, do których dąży z olbrzymim zaangażowaniem – mówi o st. chor. rez. Pawle Domańskim operator z Jednostki Wojskowej Komandos ów (nie podajemy nazwisk operatorów ze względu na charakter służby). Ambicja połączona z miłością do psów i chęcią podjęcia po latach służby kolejnego wyzwania sprawiły, że „Domel” zaangażował się w program K9 wdrażany w JWK. I wkrótce dał się poznać jako inicjator wielu nowatorskich rozwiązań w szkoleniu przewodników i psów-komandosów.
Razem z instruktorami st. chor. rez. Paweł Domański przygotowywał psy do skoku ze spadochronem z wysokości 4 tys. m. To właśnie jego podopieczny, owczarek belgijski malinois Eto – pierwszy pies w Wojsku Polskim, który awansował do stopnia plutonowego – był prekursorem desantowania psów bojowych w JWK. Żołnierz współtworzył również system umożliwiający desant czworonoga z wykorzystaniem aparatury tlenowej, zwiększając wysokość skoku z 4 tys. do 6,5 tys. m.
Źródło: Polska Zbrojna
tekst: Jakub Zagalski
fot. D. Dmitriew / Cisi i skuteczni
